Broken sword: klątwa węża - ocena użytkownika

Co myślisz o grze?

10. Idealna pod każdym względem
1
7%
9. Prawie doskonała
1
7%
8. Świetna z małymi niedociągnięciami
5
33%
7. Dobra, ale czegoś jej brakuje
7
47%
6. Mogłaby być troszkę lepsza
1
7%
5. Niczym specjalnym się nie wyróżnia
0
Brak głosów
4. Więcej wad niż zalet
0
Brak głosów
3. Mogło być jeszcze gorzej
0
Brak głosów
2. Kiepska, to mało powiedziane
0
Brak głosów
1. Szkoda pieniędzy i zachodu
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 15

Awatar użytkownika
jarecki83
Publicysta
Posty: 806
Rejestracja: 12 sierpnia 2013, 01:47
Lokalizacja: Zielona Góra
Podziękował(a): 10 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 11 razy
Płeć:

Broken sword: klątwa węża - ocena użytkownika

Post autor: jarecki83 » 29 lipca 2014, 02:13

Obrazek

Mile widziane uzasadnienie oceny

BS5 to BARDZO udana kontynuacja serii, doskonale nawiązująca stylem, klimatem, zagadkami, humorem, oraz oprawą do pierwszych dwóch części. I choć za samą serią nie przepadam, bo nudzą mnie bez przerwy te same historie o templariuszach, sektach i klątwach itp. to w piątego Broken Sworda grało mi się przyjemnie, jak nigdy.

Najpierw parę słów o grafice. Lokacje są PRZEPIĘKNE: są bogate w detale, kolorystyką i stylistyką kojarzą się z pierwszą i drugą częścią, no i same widoki są cudowne. Minusem jest to, że są niestety CAŁKOWICIE statyczne :bezradny: Nawet chmury na niebie stoją w miejscu, tak samo liście drzew, czy woda w rzece - zupełnie NIC się nie porusza :bezradny: Ponadto lokacje są całkowicie wyludnione, nie spotykamy żadnych przypadkowych przechodniów, gości w kawiarni itp. Najgorzej wygląda to w mieście, gdzie słychać szum przechodniów, jednak nikogo poza nami nie widać... Co do postaci, to wyglądają super. George i Nico to znane nam wizerunki z pierwszych Broken Swordów, reszta obsady posiada całkiem fajny design i wyglądem oraz animacją przypomina postacie z gier Pendulo Studios. Sama animacja postaci jest bardzo dobra, poruszają się one zgrabnie, mają fajną mimikę i wykonują różne gesty podczas rozmowy... chociaż czasami zwracają się do siebie gapiąc się w zupełnie innym kierunku... jednak nie zdarza się to zbyt często. Małym minusem jest także nieporadnie zapętlona animacja przemieszczania się bohaterów, która powoduje skokowe przesuwanie ekranu podczas chodzenia... Ogólnie jednak BS5, mimo paru niedociągnięć, wygląda bardzo dobrze. Tak właśnie powinien wyglądać dzisiejszy Broken Sword :okok:

Co do muzyki, to bardzo przypomina ona pierwsze odsłony BS, doskonale wpasowuje się do aktualnej sytuacji, no i w charakterystyczny dla tej serii sposób ożywia się, gdy popchniemy akcję do przodu. Dubbing wypadł świetnie, szczególnie George, oraz prześmieszni Francuzi i Brytyjczycy mi się spodobali. Wyjątkiem jest Laine, któremu osoba podkładająca głos nawet nie starała się brzmieć wiarygodnie oraz babka pracująca w ubezpieczeniach, której głos użyczył albo facet, albo kobieta, która od 50 lat pali codziennie po 4 paczki fajek. Trzeba jednak przyznać, że wszystkie postacie posiadają odpowiednie dla swojej nacji akcenty, a to się chwali, tym bardziej, że trochę tych różnej narodowości postaci w grze jest...

Kolejnym, OGROMNYM plusem jest humor, który w BS5 jest wręcz GENIALNY. Uwielbiałem dialogi Georga z Nico, momenty gdy ten tłumaczy się przed nią z różnych, niezręcznych sytuacji... Zabawne dialogi i komentarze są w stylu dawnych Broken Swordów i jest ich naprawdę MNÓSTWO, choć oczywiście wtedy, gdy potrzeba, gra staje się poważna. Przez większość czasu jednak uśmiech nie znikał mi z twarzy, za co daję WIELKI plus :oklaski:

Jeśli chodzi o zagadki, to w pierwszej połowie gry są one ekstremalnie łatwe i opierają się prawie wyłącznie na zadaniach inwentarzowych. W drugim epizodzie jest pod tym względem o wiele lepiej, pojawiło się kilka ciekawych i dość wymagających zagadek logicznych - są jakieś układanki, odszyfrowywanie tekstów, zagadka muzyczna itp., także same zagadki ekwipunkowe wreszcie stały się jakimś wyzwaniem i to do tego stopnia, że nie raz musiałem posiłkować się wbudowanymi pomocami. Gra nie posiada wyświetlacza hot spotów, ale w niczym to nie przeszkadza, bo miejsca interaktywne są duże i dość oczywiste - nie ma mowy o pixel huntingu. System podpowiedzi jest wieloetapowy i dość dobrze zrealizowany. Ogólnie jeśli chodzi o zagadki, to dopiero w drugiej połowie gry poczułem się, jakbym grał w stary, dobry Broken Sword, ale w sumie po skończonej grze nie mogłem narzekać na niedosyt pod tym względem.

Fabuła jest niestety BARDZO przewidywalna i standardowa dla tej serii. Czyli kolejny raz ratujemy świat przez jakimś łobuzem, odkrywamy tajemnice dawnych ludów, klątwy itd... Niestety, od początku wiadomo kto jest kto i jak się to wszystko skończy :bezradny: Na minus zaliczę także słabe zakończenie, które nie wywołało u mnie zupełnie żadnych emocji. Taki tam typowy happy end :bezradny: Nadmienię jeszcze, że gra jest całkowicie liniowa, chociaż to akurat mi nie przeszkadzało.

Niemniej jednak, grało mi się bardzo przyjemnie. Wszystko w tej grze kojarzyło mi się z pierwszymi częściami serii. Bardzo miło było znów zobaczyć dwójkę bohaterów w duecie, posłuchać przezabawnych dialogów i rozwiązywać typowe dla tych gier zagadki... George jest przekomicznym gościem, Nico seksowna jak nigdy, grafika cieszy oko, zagadki sprawiają frajdę... w sumie jest to "świetna gra z małymi niedociągnięciami", także daję mocne 8/10 :okok:

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 10856
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 135 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 139 razy
Płeć:

Re: Broken sword: klątwa węża - ocena użytkownika

Post autor: Urszula » 11 listopada 2014, 20:29

jarecki83 pisze:BS5 to BARDZO udana kontynuacja serii, doskonale nawiązująca stylem, klimatem, zagadkami, humorem, oraz oprawą do pierwszych dwóch części. I choć za samą serią nie przepadam, bo nudzą mnie bez przerwy te same historie o templariuszach, sektach i klątwach itp. to w piątego Broken Sworda grało mi się przyjemnie, jak nigdy.
Grałeś w wersji pl, czy oryginalnej angielskiej?
___________________________________________________________________________________________________
Moje gry
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Dawstwa Szpiku - KRS 0000202597 - przekaż 1% podatku

kontakt w sprawach PrzygodoManii: urszula(at)przygodomania(kropka)pl

Awatar użytkownika
jarecki83
Publicysta
Posty: 806
Rejestracja: 12 sierpnia 2013, 01:47
Lokalizacja: Zielona Góra
Podziękował(a): 10 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 11 razy
Płeć:

Re: Broken sword: klątwa węża - ocena użytkownika

Post autor: jarecki83 » 11 listopada 2014, 20:53

Urszula pisze:Grałeś w wersji pl, czy oryginalnej angielskiej?
W angielską.

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 10856
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 135 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 139 razy
Płeć:

Re: Broken sword: klątwa węża - ocena użytkownika

Post autor: Urszula » 11 listopada 2014, 21:18

Proponuję żebyś zagrał w wersję pl. Ocenił wtedy humor zawarty w grze, a i jej lokalizację.
___________________________________________________________________________________________________
Moje gry
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Dawstwa Szpiku - KRS 0000202597 - przekaż 1% podatku

kontakt w sprawach PrzygodoManii: urszula(at)przygodomania(kropka)pl

Awatar użytkownika
jarecki83
Publicysta
Posty: 806
Rejestracja: 12 sierpnia 2013, 01:47
Lokalizacja: Zielona Góra
Podziękował(a): 10 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 11 razy
Płeć:

Re: Broken sword: klątwa węża - ocena użytkownika

Post autor: jarecki83 » 11 listopada 2014, 21:51

A coś jest nie tak z humorem w polskiej wersji?

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 10856
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 135 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 139 razy
Płeć:

Re: Broken sword: klątwa węża - ocena użytkownika

Post autor: Urszula » 11 listopada 2014, 22:25

Sprawdź sam proszę i oceń, albo humoru brak, albo tłumacz zawiódł, albo ja przestałam go rozumieć. Zachęcona twoim opisem zaczęłam grać i jak na razie ciężko z tym humorem jest.
___________________________________________________________________________________________________
Moje gry
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Dawstwa Szpiku - KRS 0000202597 - przekaż 1% podatku

kontakt w sprawach PrzygodoManii: urszula(at)przygodomania(kropka)pl

Awatar użytkownika
jarecki83
Publicysta
Posty: 806
Rejestracja: 12 sierpnia 2013, 01:47
Lokalizacja: Zielona Góra
Podziękował(a): 10 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 11 razy
Płeć:

Re: Broken sword: klątwa węża - ocena użytkownika

Post autor: jarecki83 » 11 listopada 2014, 22:38

Aktualnie mam w co grać, ale z ciekawości może kiedyś sprawdzę. Stawiam raczej, że rodzaj dowcipu nie podpasował :bezradny:

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 10856
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 135 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 139 razy
Płeć:

Re: Broken sword: klątwa węża - ocena użytkownika

Post autor: Urszula » 11 listopada 2014, 22:41

Tylko, że ja znam wszystkie części BS i z dwóch pierwszych się śmiałam, tutaj na razie nie było z czego.
___________________________________________________________________________________________________
Moje gry
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Dawstwa Szpiku - KRS 0000202597 - przekaż 1% podatku

kontakt w sprawach PrzygodoManii: urszula(at)przygodomania(kropka)pl

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 10856
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 135 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 139 razy
Płeć:

Re: Broken sword: klątwa węża - ocena użytkownika

Post autor: Urszula » 16 listopada 2014, 15:07

Po bardzo leniwym początku, (prawie sennym) akcja się rozkręca. Jednak zakończenie jest mocno przekombinowane. Nie wiem, czemu rola Nico została sprowadzona, do próby załatwiania spraw swymi wdziękami, a nie rozumem. Mamy więc fantastycznie mądrego Georga i troszkę głupkowatą Nico, która może się tylko przydać wtedy, gdy umiejętnie zakręci tyłeczkiem. Początkowe zagadki bardzo proste, potem wymagają więcej naszej uwagi. Ja nie znalazłam naprawdę dobrych podpowiedzi do rozwiązania zakodowanego telegramu, oraz odczytu znaków z Tabula Veritatis. Przy obu zagadkach troszkę posiedziałam, a może podpowiedzi były, tylko ja ich nie znalazłam. Zdobywanie osiągnięć ( znak czasów) zbyteczne. Grafika ładna nawiązująca do pierwszych odsłon Broken Sworda, spotkamy również starych znajomych łącznie z kozą. Jednak humor nie taki rewelacyjny, jakbym oczekiwała, a wszystkim polecam zagrać w polskiej wersji językowej. Moja ocena 7/10
___________________________________________________________________________________________________
Moje gry
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Dawstwa Szpiku - KRS 0000202597 - przekaż 1% podatku

kontakt w sprawach PrzygodoManii: urszula(at)przygodomania(kropka)pl

Awatar użytkownika
Nfsfan83
Publicysta
Posty: 1321
Rejestracja: 16 września 2014, 13:07
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: http://forum.przygodomania.pl/viewtopic ... 309#p29309
Lokalizacja: Elbląg, Polska
Podziękował(a): 41 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 75 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Broken sword: klątwa węża - ocena użytkownika

Post autor: Nfsfan83 » 28 lutego 2015, 14:25

Niedawno skończyłem Broken Sword 5, więc mogę napisać coś od siebie. Grałem w wersję polską od Deep Silver. Na początku, od razu się przyznam, że prawie się wzruszyłem :) jak znowu po tylu latach usłyszałem głos Georga, głos Nico jest teraz podkładany znowu przez inną osobę ale nadal trzyma poziom. A nasz Stobbart ciągle mówi tak samo i chwała im za to. W końcu gracze się do tego przyzwyczaili. I niestety to koniec pozytywnych elementów w grze jak dla mnie. Niestety ale gra widać, że miała mały budżet (mały fajnie mieć taki mały $823,000 ) jeżeli porówna się do części 1 i 2 (koszt całkowity około 1 mln funtów) oraz biorąc pewnie pod uwagę jakie są koszty wyprodukowania gry teraz w obecnych czasach.

Tak jak już wspominano, grafika ma nierówny poziom, są piękne i naprawdę klimatyczne miejsca akcji wewnątrz i całkowicie potraktowane gorzej wszystkie zewnątrz (wyglądają jakby były malowane a nie rysowane i potem kolorowane). Przykładem niech będzie Hiszpania i teren przed posiadłością i w środku. Nie umywają się to do perełek jakimi były tła w części 1 i 2 (cudowny klimat na Ketch Island) , nad tworzeniem których nadzorował, nieżyjący już Eoghan Cahill. Rozumiem, że BS5 miało wyglądać dobrze i na urządzeniach przenośnych i na monitorze Full HD, ale czy nie można było poświęć więcej pracy nad detalami. Te same zarzuty mam do animacji postaci, jako, że animacja w starym stylu 2D jest droga i kosztowna, wykorzystuje się techniki Cel-Shading do tworzenia pseudo 2D postaci. Lecz odwrotnie niż w przypadku np gry Runaway 1, tutaj nie pasują. Zrezygnowano ze wszelkich animacji przerywnikowych, nawet ze zwykłego komiksu, pokazującego co się działo w danym czasie, tylko czarna plansza i napis.

Następna duża wada to ogromna statyczność lokacji, w Quaramonte jak przypomnimy sobie, było dużo postaci z którymi mogliśmy wejść w interakcję. A tutaj Paryż, duże miasto a ludzi na ulicach prawie zero, co ja piszę zero totalne. Epidemia wybiła mieszkańców czy co :) Ani auta, kota, niczego, nawet ptaków lecących na niebie, ale się im nie dziwię, tym ptakom, bo pewnie się przestraszyli statycznych chmur, które choć by wiało 100km/h nie ruszą się na niebie.

Trochę też rozczarowuje sama fabuła, a może dokładniej jej umiejscowienie, mamy parę miejsc, z czego większość czasu spędzamy w Paryżu ( a gdzie te ukochane przez mnie tropiki, plażę, piraci, dżungla itp z BS2?),potem jest Hiszpania, Londyn ( a w nim sobowtór Putina :D aluzja do niego, w tym kim był Medowski aż nadto wyraźna), słaby Irak i koniec. Sama fabuła jakby ją trochę rozwinąć i polatać po większej liczbie krajów była by nie najgorsza, ale z takim finałem i tak nic by się więcej nie dało zrobić. Wystarczyło by dać trochę lubianych i znanych miejsc jak Cafe Montfaucon, parę muzeów jak te z Andre, albo British, w Hiszpanii zahaczyć o hrabinę i Lopeza, potem śmignąć gdzieś do Afryki i już by było lepiej. I jeszcze jedna rzecz ograniczona możliwość zbadania terenu, chciało by się pochodzić tu i tam i pobadać wszystko a nie można.

Tak samo z humorem, nie ma tego luzu, nie ma finezji w wypowiedziach, nie jest najgorzej ale nie śmiałem się zbyt często, jak w 1 albo 2, lub nie powtarzałem jakiś czynności aby się pośmiać (jak klapa w podłodze, strażnik w dokach w Marysylii i fasolka ;)

Zagadki są oki, choć dla mnie wkurzające są wszystkie te literowe cuda i ich odszyfrowanie. Ale wbudowana pomoc załatwia sprawę.

Kwestia audio też bez zarzutu, choć mało jest momentów, w których chciał bym wsłuchać się w muzykę dłużej.

Postacie drugoplanowe też zawodzą, Lady Piermont, nie wiedziałem się czy śmiać czy płakać, Duane i Pearl niby fajni, ale po co tam byli nie wiem. Nie miałbym nic przeciwko jakże zabawnemu generałowi Grasiento. Tutaj mamy Shears-a który próbuje być zabawny. I nawet czasami jest :) ale dużo mu brakuje do generała.

Tak więc, moja ocena 7 bardziej za sentyment, świetnie podłożone głosy i za chęci zrobienia gry w starym stylu 2D. A i wielki plus za możliwość wyboru klasycznego interfejsu i formy dialogów.
Fan klasycznych 2D point 'n' click przygodówek. Poradnik - box https://photos.google.com/share/AF1QipO ... pGZ0xkbzNn
Mój kanał na YT: https://www.youtube.com/user/superbravo666/featured

Awatar użytkownika
zorija
Obserwator
Posty: 52
Rejestracja: 04 czerwca 2012, 18:52

Re: Broken sword: klątwa węża - ocena użytkownika

Post autor: zorija » 14 marca 2015, 10:02

Miło spotkać starych przyjaciół, ale poprzednie części były zdecydowanie lepsze.

Awatar użytkownika
Domino
Publicysta
Posty: 301
Rejestracja: 19 sierpnia 2013, 02:48
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 6 razy
Płeć:

Re: Broken sword: klątwa węża - ocena użytkownika

Post autor: Domino » 23 marca 2015, 11:33

Do gry podchodziłem niezbyt entuzjastycznie, jako, że grałem tylko w 3 i 4 cześć nie jestem jakimś fanem serii poprzednie gry były wykonane przyzwoicie i nic więcej. Na całe szczęście gra mnie miło zaskoczyła. Grafika to bardzo ładne 2d, niestety brakuje trochę animacji świata, żeby pokazać jego życie. Na plus muszę zaliczyć kolory w grze dla mnie bił z nich optymizm, który pasował to charakteru gry. Muzyka jest bardzo dobrze oddaje klimat gry, a utwór "jasmine" wpada w ucho i nie chce mnie opuścić. Zagadki nie są zbyt wymagające, oprócz tych dwóch związanych z deszyfracją, pomógł tu system podpowiedzi w grze, który dla mnie jest stworzony w sposób doskonały. Stopniowe wskazówki, które popychają nas w odpowiednim kierunku, ale też mogą podać wszystko na tacy jeśli tego chcemy (gdyby wszystkie przygodówki miały takie podpowiedzi solucje były by zbędne). Fabuła to typowy schemat dla serii, przez co niczym nie zaskakuje. Bohaterowie to jak zwykle mocna strona gry, ale to też żadne zaskoczenie. Na minus zaliczam za małą ilość gameplayu Nico powinno to być bardziej wyważone. Humor w grze stoi na wysokim poziomie i wielokrotnie miałem uśmiech na twarzy i śmiać też mi się zdarzało.
Ogólnie gra była dla mnie bardzo pozytywnym zaskoczeniem, a skoro w opinie wielu to tylko cień BS1 i BS2, to może czas zapolować na obie gry i przekonać się samemu.
Ocena 8/10

Awatar użytkownika
Adam_OK
Moderator
Posty: 2790
Rejestracja: 24 lutego 2013, 10:28
Lokalizacja: Ząbki koło Warszawy
Podziękował(a): 62 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 37 razy
Płeć:

Re: Broken sword: klątwa węża - ocena użytkownika

Post autor: Adam_OK » 12 kwietnia 2015, 16:16

OCENA GRY: 8/10

ZALETY:

+ ciekawa fabuła
+ zagadki i łamigłówki
+ grafika
+ humor
+ oprawa audio
+ polonizacja
+ interfejs

WADY:

- znowu ratujemy świat
- statyczne lokacje
- odczytywanie znaków z Tabuli


(więcej szczegółów wkrótce)
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc pójść dalej.
Moja lista gier ukończonych
W sprawach forum i www piszcie: adam_ok(at)przygodomania.pl

Awatar użytkownika
vaapku
Administrator
Posty: 901
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 08:56
Lokalizacja: Resovia
Podziękował(a): 18 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 10 razy
Płeć:

Re: Broken sword: klątwa węża - ocena użytkownika

Post autor: vaapku » 10 maja 2015, 15:53

Ależ mnie ta gra wymęczyła. Niestety nie mogę powiedzieć, żeby to były męki rozkoszy.
Bardzo czekałam na piątą odsłonę, bo uwielbiam Stobbarta i Nico, i choć bardzo sobie cenię "trójkę", to jednak z większym rozrzewnieniem wspominam dwie pierwsze części, a tu miał być powrót właśnie do tej klasyki. I teoretycznie rzeczywiście jest powrót do korzeni, mamy piękną grafikę, jakby znajome melodie, powracają starzy znajomi. George i Nico, jak to oni, z właściwym sobie talentem zupełnym przypadkiem trafiają w sam środek wydarzeń, które ze "zwykłego" napadu prowadzą szybko do wielkiej afery. Niby jest wszystko to, co być powinno... A jednocześnie gra była w moim odczuciu tak całkowicie bezjajeczna, że momentami zastanawiałam się, czy to aby na pewno jest Broken sword. Przez pierwszą połowę rozgrywki duch przygody bezczelnie chrapał sobie w najlepsze, a ja chrapałam razem z nim. Później zrobiło się lepiej, ale zanim do tego dotarłam, niemal pogrążyłam się w żałobie. A jak już się trochę nacieszyłam ciekawszą akcją i lepszymi zagadkami, doszłam do końca, o którym wiele mogę powiedzieć, ale nie to, że mi się spodobał :E (ale to jestem w stanie przeboleć)

Jeśli chodzi o humor, to ciekawa jestem, jakie sytuacje was rozśmieszyły. Zawsze bawiły mnie relacje między parą głównych bohaterów, ich ironiczne/sarkastyczne komentarze, dziwaczne sytuacje, w jakie się pakowali, a tu było tego jak na lekarstwo. Pearl i Duane, którzy zawsze coś wnosili do gry, tutaj byli jak nie oni. Nie wiem, być może to wszystko jest rzeczywiście wina spolszczenia. Fakt, że zdarzyło mi się parę razy przeklikać dialogi, czytając tylko tekst, a co najmniej kilka razy gdy tego nie zrobiłam, była ewidentna różnica między polską wersją, a tym, co słyszałam po angielsku (parę razy znaczenie wręcz było całkowicie inne). Że nie wspomnę o literówkach. Może więc trzeba będzie za jakiś czas wrócić do gry, ale w wersji angielskiej, i sprawdzić, czy to mi się stępił zmysł humoru, czy raczej dowcip został zabity przez tłumaczy.

To nie jest tak, że wyobrażałam sobie nie wiadomo co po tej grze. Mogłaby być krótsza, brzydsza i zabugowana, wybaczyłabym :D Liczyłam po prostu na ducha przygody, który porywał mnie bez reszty, gdy siadałam do pierwszych trzech części. Nie było go :-(
6+/10
Tego jeszcze nie grali.
vaapku(at)przygodomania(kropa)pl

Awatar użytkownika
Nfsfan83
Publicysta
Posty: 1321
Rejestracja: 16 września 2014, 13:07
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: http://forum.przygodomania.pl/viewtopic ... 309#p29309
Lokalizacja: Elbląg, Polska
Podziękował(a): 41 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 75 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Broken sword: klątwa węża - ocena użytkownika

Post autor: Nfsfan83 » 10 maja 2015, 20:57

Dokładnie tak samo myślę vaapku. Zrobiona trochę na odwal dla kasy i na szybko. Mniej znaczyło by więcej.
Fan klasycznych 2D point 'n' click przygodówek. Poradnik - box https://photos.google.com/share/AF1QipO ... pGZ0xkbzNn
Mój kanał na YT: https://www.youtube.com/user/superbravo666/featured

Awatar użytkownika
Piotr_85
Przyjaciel forum
Posty: 819
Rejestracja: 06 marca 2012, 13:59
Lokalizacja: Kraków
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 17 razy
Płeć:

Re: Broken sword: klątwa węża - ocena użytkownika

Post autor: Piotr_85 » 13 czerwca 2015, 12:53

Jestem wielkim fanem Broken Sword i po małych obawach o jakość piątej części muszę powiedzieć że to jedna z najlepszych przegodówek w jakie grałem oraz przykład jak zrobić udaną kontynuacje. Klątwa Węża czerpie pełnymi garściami z dwóch pierwszych części. Ponownie dostajemy prześliczne i różnorodne tła o charakterystycznym dla Revolution stylu, świetnie animowane postacie i przerywniki filmowe. Na równie wysokim poziomie stoi oprawa audio. Przyjemnie słucha się dialogów między postaciami, a muzyka znów przywodzi na myśl pierwsze odsłony, wpada w ucho i nie nuży po dłuższym czasie. Mocną stroną jest również fabuła. Chociaż sam motyw przejęcia władzy nad światem za pomocą zaginianego artefaktu jest strasznie sztampowy, to wątek Gnostyków nie pojawia się w grach zbyt często (w sumie to nie spotkałem się z nim wcale). Historia poprowadzona jest bardzo dobrze gdyż od samego początku gry znajdujemy się w centrum akcji i tempo nie zwalnia do samego końca. Każdy postęp w rozgrywce nagradzany jest jakimś zwrotem wydarzeń i nie uświadczyłem na moment nielubianego sztucznego wydłużania rozgrywki i wychamowania historii na dłużczy czas. Na plus należy zaliczyć też powrót znanych postaci oraz humorystyczne komentarze Georga urozmaicające rozgrywkę. POLECAM.


OCENA: 10/10

PLUSY:
- Prześliczna oprawa graficzna
- Warstwa audio
- Wrócił klimat klasycznych odsłon BS
- Wciągająca Fabuła
- Długość rozgrywki
- Humor

MINUSY:
- Brak
NEW YEAR, NEW RULES, NEW LIFE

Awatar użytkownika
Nfsfan83
Publicysta
Posty: 1321
Rejestracja: 16 września 2014, 13:07
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: http://forum.przygodomania.pl/viewtopic ... 309#p29309
Lokalizacja: Elbląg, Polska
Podziękował(a): 41 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 75 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Broken sword: klątwa węża - ocena użytkownika

Post autor: Nfsfan83 » 13 czerwca 2015, 13:11

ALEX pisze:Jestem wielkim fanem Broken Sword i po małych obawach o jakość piątej części muszę powiedzieć że to jedna z najlepszych przegodówek w jakie grałem oraz przykład jak zrobić udaną kontynuacje. Klątwa Węża czerpie pełnymi garściami z dwóch pierwszych części. Ponownie dostajemy prześliczne i różnorodne tła o charakterystycznym dla Revolution stylu, świetnie animowane postacie i przerywniki filmowe. Na równie wysokim poziomie stoi oprawa audio. Przyjemnie słucha się dialogów między postaciami, a muzyka znów przywodzi na myśl pierwsze odsłony, wpada w ucho i nie nuży po dłuższym czasie. Mocną stroną jest również fabuła. Chociaż sam motyw przejęcia władzy nad światem za pomocą zaginianego artefaktu jest strasznie sztampowy, to wątek Gnostyków nie pojawia się w grach zbyt często (w sumie to nie spotkałem się z nim wcale). Historia poprowadzona jest bardzo dobrze gdyż od samego początku gry znajdujemy się w centrum akcji i tempo nie zwalnia do samego końca. Każdy postęp w rozgrywce nagradzany jest jakimś zwrotem wydarzeń i nie uświadczyłem na moment nielubianego sztucznego wydłużania rozgrywki i wychamowania historii na dłużczy czas. Na plus należy zaliczyć też powrót znanych postaci oraz humorystyczne komentarze Georga urozmaicające rozgrywkę. POLECAM.


OCENA: 10/10

PLUSY:
- Prześliczna oprawa graficzna
- Warstwa audio
- Wrócił klimat klasycznych odsłon BS
- Wciągająca Fabuła
- Długość rozgrywki
- Humor

MINUSY:
- Brak
Czy Ty masz kogoś z rodziny kto pracuje w Revolution albo co ;), że taka wysoka ocena i tyle zalet. Oprócz głosów Stobbarta, całość zasługuje na góra 4. Czemu ja jako fan Brokena, przeszedłem tą część raz i nie mam zamiaru na razie wracać do niej, a do 1 i 2 co jakiś czas odświeżam i zawsze jest fun???
Fan klasycznych 2D point 'n' click przygodówek. Poradnik - box https://photos.google.com/share/AF1QipO ... pGZ0xkbzNn
Mój kanał na YT: https://www.youtube.com/user/superbravo666/featured

Awatar użytkownika
Piotr_85
Przyjaciel forum
Posty: 819
Rejestracja: 06 marca 2012, 13:59
Lokalizacja: Kraków
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 17 razy
Płeć:

Re: Broken sword: klątwa węża - ocena użytkownika

Post autor: Piotr_85 » 13 czerwca 2015, 16:37

Pewnie dlatego że każdy ma inny gust i inne elementy stawia na pierwszym miejscu w ocenie gry (stąd wiele gier uważanych za crapy są na liście ulubionych a wysoko oceniane przygodówki jak Black Mirror czy Lost Crown śnią mi się w koszmarach). ;) Ja do Broken Sword 5 na pewno jeszcze wrócę bo od czasów The Next Big Thing nie bawiłem się tak dobrze stąd dyszka. Jeśli miałbym w serii wskazać słabsze odsłony to moim zdaniem będą to dwójka i czwórka chociaż dla pewnie wielu ma inne zdanie. :)

Przeczytałem twoją opinie i wychodzi na to że to co uznajesz za wady dla mnie jest zaletą hehe. Mogę się zgodzić tylko co to statyczności lokacji chociaż przyznaje się że w czasie przechodzenia gry kompletnie tego nie zauważyłem.
NEW YEAR, NEW RULES, NEW LIFE

Awatar użytkownika
Nfsfan83
Publicysta
Posty: 1321
Rejestracja: 16 września 2014, 13:07
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: http://forum.przygodomania.pl/viewtopic ... 309#p29309
Lokalizacja: Elbląg, Polska
Podziękował(a): 41 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 75 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Broken sword: klątwa węża - ocena użytkownika

Post autor: Nfsfan83 » 13 czerwca 2015, 18:50

Ja jestem hardcorowcem w uwielbieniu do starych przygodówek 2D :) i może dlatego wszystko co ma posmak nowego stylu mnie odrzuca.
Fan klasycznych 2D point 'n' click przygodówek. Poradnik - box https://photos.google.com/share/AF1QipO ... pGZ0xkbzNn
Mój kanał na YT: https://www.youtube.com/user/superbravo666/featured

Awatar użytkownika
Sir_Kiełbasa
Przygodożerca
Posty: 2168
Rejestracja: 01 sierpnia 2013, 18:46
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: Gothic 1 i 2, Lotus 3, Montezuma's Revenge, Red Baron, Sokoban, International Karate
Podziękował(a): 4 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 20 razy
Płeć:

Re: Broken sword: klątwa węża - ocena użytkownika

Post autor: Sir_Kiełbasa » 14 czerwca 2015, 13:08

Poczekajcie do września na wersję na PS4. Może oceny będą inne. ;)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Broken sword: klątwa węża”