Luna:the shadow dust - recenzja

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
adventurka
Administrator
Posty: 2744
Rejestracja: 16 lutego 2012, 00:23
Lokalizacja: Słupsk
Podziękował(a): 94 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 57 razy
Płeć:

Luna:the shadow dust - recenzja

Post autor: adventurka » 25 stycznia 2020, 17:04

Obrazek
Dziś w chińskim Latern Studio zadebiutowała Luna: The Shadow Dust - przygodowa gra logiczna, czyli zestaw zagadek połączony szczątkową fabułą.

W Lunie wcielamy się w postać chłopca w majtasach na szelkach i zabawnym nakryciu głowy, któremu towarzyszy zwierzątko przypominające pokemona. Obu bohaterów widzimy na ekranie, jak wykonując różne zadania, wspinają się na coraz wyższe poziomy ustawionej gdzieś na pustkowiu wieży, Po co to robią? Szczerze mówiąc, na początku nie wiedziałam, a pod koniec było mi to obojętne.

Historię chłopca i jego towarzysza poznajemy z serwowanych co jakiś czas bezsłownych animacji. Producent gry określa fabułę jako tajemniczą. Zgadzam się, bo jak nie bardzo wiadomo, o co chodzi, to jest tajemniczo. Domyśliłam się tylko, że idzie o przywracanie porządku świata, a to nie bajka, którą mogłabym się naprawdę przejąć. Z góry uznałam, że moje zdeterminowane alter ego i tak osiągnie swoje cele fabularne, więc skupiłam się raczej na sposobach wywindowania bohatera na szczyt wieży, czyli na zagadkach. To właśnie chęć zmierzenia się z kolejną łamigłówką motywowała mnie do działania.

Zagadki są różnorodne, choć na ogół zmierzają do tego, by odblokować drzwi, rzadziej zdobyć pojazd, który jako żywo przypomina mi serię Atlantis. Trafiłam też na jedną zagadkę muzyczną i jedną czasówkę. W odniesieniu do tej pierwszej od razu wyjaśniam, że do jej rozwiązanie nie potrzeba żadnych umiejętności muzycznych, więc ci, którym słoń nadepnął na ucho, mogą spać spokojnie. Czasówka była moim prywatnym momentem irytacji, ale po nauczeniu się sekwencji ruchów i ona okazała się do przejścia, więc nie obraziłam się na grę śmiertelnie. Pomyślałam, że to nawet dobrze, bo powinno być dla każdego coś miłego.

Obrazek
Ciężko mi ocenić poziom trudności łamigłówek. Niektóre rozwiązują się poniekąd same, bo gdy klikamy ikony na planszy, sprawiamy, że coś wreszcie zaskakuje. Nie znaczy to jednak, że elementy zagadek są dobrane przypadkowo. Wręcz przeciwnie! Po prostu na początku brakuje nam wskazówek i próbując wszystkiego, trafiamy na rozwiązanie. Później z menu gry możemy wczytać interesujący nas poziom i rozwiązać tę samą zagadkę jeszcze raz.

Producenci piszą o skomplikowanych puzzlach - ja naliczyłam ze cztery łamigłówki, które zatrzymały mnie na dłużej, bo miały wiele elementów, których nie mogłam ogarnąć od razu. Mam wątpliwości, czy swoją oceną trudności nie zaprzeczyłabym słowom Latern Studio, ale sądzę, że w grze trudność zagadek jest wyważona prawidłowo. Ostatecznie rozgrywka powinna przecież dostarczać radość, a nie frustrować gracza. W trakcie wykonywania misji trzeba też cały czas pamiętać, że w rozwiązaniu zagadki mają swój udział obaj bohaterowie. Jeśli więc myślimy, że coś się zacięło, warto przełączyć planszę i sprawdzić, co może zrobić chłopiec, a co jego zwierzątko. Nie wolno też zbytnio zafiksować się na własnej wizji rozwiązania, bo nie wszystkie są takie oczywiste, jak nam się zdaje na początku.

Luna: The Shadow Dust nie powala na kolana. Nie przebije się dzięki oryginalności. Zresztą sami producenci przyznają się do jej pokrewieństwa z takimi grami, jak seria Samorost czy Machinarium. Jednak jest to starannie przemyślana i solidnie wykonana produkcja. Z ładnie prezentującą się grafiką, cieszącą uszy ścieżką dźwiękową, łatwą obsługą i satysfakcjonującymi zagadkami może liczyć na uznanie wielu graczy w różnym wieku. Ci bardziej wrażliwi pewnie dojrzą nawet kilka chwytających za serce momentów fabularnych, inni zadowolą się smakiem triumfu po rozwiązaniu łamigłówki, ale przy umiarkowanej cenie gry jest to warte jej zakupu i cieszenia się nią przez trzy lub cztery wieczory.

Cechy gry
  • Obrazek
    Point-and-click typu escape room z widokiem trzecioosobowym, brak inwentarza, dialogów i dokumentów.
  • Drugorzędna rola fabuły. Na pierwszym planie zagadki logiczne o różnym stopniu trudności.
  • Liniowa rozgrywka - trzeba rozwiązać zagadkę, żeby dostać się na wyższy poziom.
  • Stylizowana, ręcznie rysowana grafika 2D w stonowanych barwach.
  • Prosta obsługa - używamy lewego przycisku myszy, opcjonalnie klawisza spacji oraz klawisza ESC.
  • Sterowanie dwójką bohaterów, z których każdy ma inne zadania. Przełączamy się miedzy nimi klawiszem spacji lub kliknięciem ikony w prawym górnym rogu ekranu.
  • Gra bez słów. Fragmenty fabuły prezentowane w postaci animacji. Na planszy niezbędne informacje przekazywane w formie obrazków.
  • Ciekawa, podkreślająca nastrój ścieżka dźwiękowa, nagrana przez orkiestrę symfoniczną.
  • Zapis w jednym pliku nadpisującym się po rozwiązaniu zagadki na danym poziomie. W menu mamy dostęp do owego pliku i wybraną zagadkę możemy powtórzyć.
Kontakt w sprawach forum: adventurka[at]przygodomania.pl

ODPOWIEDZ

Wróć do „Luna: the shadow dust”