Jun 282017
 

dropsy_banerek

Klaun o wdzięcznym imieniu Dropsy wprost uwielbia się przytulać, ale liczba zainteresowanych jego uściskami nie jest, delikatnie mówiąc, zbyt imponująca. Bynajmniej nie dlatego, iż wszyscy mają tutaj traumę po przeczytaniu powieści „To” autorstwa Stephena Kinga. Wyjaśnienia zaistniałej sytuacji należy szukać gdzie indziej. Bo nie dość, że biedny cyrkowiec urodą nie grzeszy, to jeszcze ciągnie się za nim paskudna opinia.

Czytaj dalej…

May 032017
 

samoarost_banerekGeneralnie „Samorost” to bardzo sympatyczna produkcja. Choć strasznie krótka i banalna, to jednocześnie bardzo przyjemna. Świetnie się sprawdza jako odstresawiacz albo jako przerywnik między innymi, „poważniejszymi” tytułami. A jeśli komuś mało przygód „Pana Szlafmycowego”, to może sięgnąć po kolejne odsłony jego przygód. Ich początek można podsumować jednym zdaniem – mała rzecz, a cieszy.

Czytaj dalej…

Jan 292017
 

Sally Face zainteresuje głównie takich miłośników przygodówek, którzy wolą skupić się na zgłębianiu fabularnych meandrów, zamiast siedzieć nad wymagającymi łamigłówkami. Episode One: Strange Neighbors, jak słusznie sugeruje nazwa, przybliża nam paradę pokręconych bohaterów, w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Zaglądnij na forum i przeczytaj całą recenzję crouschynca, której dziękujemy za tekst.

CZYTAJ!

Nov 052016
 

Nie tak dawno temu pisałam, że w przypadku gier HOPA fabuła ma drugorzędne znaczenie i właściwie nie warto zaprzątać sobie nią głowy. Jakże szybko przychodzi mi zweryfikować ten pogląd! A wszystko za sprawą „Eventide 2: the sorcerer’s mirror”. Jej autorzy, Polacy ze studia The House of Fables, w poszukiwaniu inspiracji nie sięgali daleko i zaczerpnęli ją ze słowiańskiej mitologii.

Czytaj dalej: Eventide 2: the sorcerer’s mirror – recenzja

Aug 292016
 

Zostałeś porwany: nasiono, twór, obca siła przenosi cię do miasteczka na prerii. Miejsca, które na pierwszy rzut oka wygląda swojsko, znajomo, a jednak jest inne , bo otoczone granatowymi tworami. Już po chwili masz wrażenie zamknięcia, uwięzienia w bańce, która została wtopiona w jakiś granatowy kamień. Jesteś sam, tylko hologramy przekazują ci strzępy informacji, z których masz zbudować obraz tego, co tutaj się wydarzyło. Rozwieszone pranie, porzucone przedmioty, rozłożone na stole karty – najwyraźniej mieszkańcy w pospiechu opuścili swoje domostwa. Dlaczego to miasteczko jest opustoszałe? Co to za czerwony promień sięga aż nieba? Badając teren i budynki, do których nie możesz wejść ,w końcu trafiasz na żywą istotę, ale i ona zamknięta w rozwalającej się ruderze, rozmawiając przez szybę, przekazuje tylko strzępy informacji, wspomnień oraz zadanie: musisz przywrócić wszystko do pierwotnego wyglądu, by wrócić do domu. Tylko co to tak naprawdę znaczy, jaki był ten pierwotny wygląd?

Czytaj dalej…

Zachęcamy do zapoznania się z opinią na temat gry.

Jul 112016
 

Goetia swą premierę miała 14 kwietnia 2016 roku i od pierwszych chwil swojej cybernetycznej egzystencji zbierała same pochwały. Opis twórców sugeruje, że w grze kierować będziemy poczynaniami ducha 12-letniej Abigail, która za zadanie obierze sobie odkrywanie mrocznych tajemnic swoich przodków. Tajemnice Blackwoodów okażą się nie byle jakimi, gdyż od wielu pokoleń zajmowali się oni czarną magią, kontaktami z demonami oraz próbą odkrycia nieśmiertelności. Czytaj cały tekst – klik